DUŻY ZAMKNIĘTY PLAC

  1. Za bramą roztacza się dość duży plac zamknięty we­wnętrznymi ścianami barbakanu i murów obronnych oraz, znacznie niższym niż zewnętrzne, wewnętrznym murem (właściwie murowaną barierą), za którym znów następuje głęboki rów, oddzielający opisaną część umocnień od właściwego terenu zamko­wego. W lewym narożniku placu łączącego się z placem barbaka­nu wznosi się wysoka cylindryczna wieża, zwieńczona blankowaniem, czyli krenelażem, wspartym na machikułach oraz przykry­ta daszkiem stożkowym. Wąska droga z placu wewnątrz barba­kanu, ograniczona po bokach kamienną barierą, przechodzi dalej w drewniany mostek wsparty na filarach, przerzucony nad ska­listym rowem, lecz nagle urywający się. Jego przedłużeniem jest znów most zwodzony, prowadzący do głównej bramy właściwego zamku, w wewnętrznym murze obronnym, jeżącym się merlonami i krenelami.  

OTWORY STRZELNICZE W ŚCIANACH

  1. W ścianie z desek mieściły się małe otwory strzelnicze, często w kilku poziomach, w podłodze zaś, zwisającej od zewnątrz nad murem, znajdowały się ponadto otwory, przez które wylewano na atakujących wrzątek, zrzucano kamienie i inne pociski. Drewniane, a więc łatwopalne hurdycje zaczęto zastę­pować z czasem (powszechnie od XIV w.) stałą konstrukcją muro­waną, tzw. machikułami . Był to omawiany już krenelaż albo inaczej blankowanie, wysunięte teraz (w przeciwieństwie do krenelażu starożytnego, na samym murze) przed lico muru wsparte na murowanych kroksztynach. I tu także między kroksztynami znajdowały się otwory do wylewania wrzątku lub zrzu­cania pocisków na atakujących.

NAJWAŻNIEJSZY ELEMENT ZAMKU

Najważniejszymi elementami zamku były, rzecz jasna, jego ob­warowania. Tworzyły je mury obronne, baszty, osobno na ogół stojące w obrębie zabudowań potężne wieże, służące za ostatnie schronienie obrońców, czyli wspomniane już donżony (z francu­skiego) albo inaczej stołpy — tyle że stojące w obrębie zamku, a nie jako osobne budowle — w późniejszym średniowieczu także półkoliste w planie, obszerne baszty (przypominające barbakany umocnień miejskich), przylegające bezpośrednio do murów od strony zewnętrznej lub za pośrednictwem szyi, czyli osłoniętego z dwu stron murami przejścia przylegającego do murów. W basz­cie takiej znajdowała się brama, dość wąska (2—3 m), by nie do­puścić w razie ataku naraz zbyt wielu przeciwników, zamykana przez wrota z grubych desek, solidnie złączonych i obitych blachą.

W ZALEŻNOŚCI OD TOPOGRAFII

  1. Ten najcharakterystyczniejszy typ świeckiej architektury śre­dniowiecznej miał już pierwowzory w czasach wcześniejszych. W sensie funkcji były nimi już greckie akropole (nie mówiąc o zamkach mykeńskich), w pewnej mierze również rzymskie obo­zy wojskowe, burgi, kasztele, wreszcie grody obronne i pfalze wczesnośredniowieczne. Podobnie jak grody słowiańskie czy póź­niejsze germańskie, również zamki sytuowano w miejscach naj­dogodniejszych do obrony i najbardziej niedostępnych dla ataku­jących, a więc na wzgórzach, wyniosłych cyplach terenowych, w rozwidleniu rzek, na wysepkach jezior, nawet na bagnach, jeśli tylko ich głębsze podłoże umożliwiało położenie trwałych funda­mentów.  W zależności od topografii miejsca rozróżnia się zatem zamki (podobnie jak grody) wysoczyznowe i nizinne. Rozróżnienie to jest jeszcze o tyle uzasadnione, że rzeźba terenu miała zawsze decydujący wpływ na kształt umocnień i mieszczących się w nich zabudowań.

W ŚREDNIOWIECZNYM ZAMKU

  1. Zamek to — definiując najogólniej zamknięty zespół obiek­tów obronnych, takich jak mury, wały, rowy, baszty, oraz mieszkalnych, gospodarczych, a nawet sakralnych. Stanowił on warow­ną siedzibę króla, księcia, komesa czy możniejszego rycerza, jego rodziny, dworzan, drużyny rycerskiej i służby. W obrębie umoc­nień zamkowych mieścił się więc przede wszystkim pałac (pala- tium) czy po prostu okazalszy budynek mieszkalny dla właściciela jego najbliższych, kaplica pałacowa, budynki lub pomieszczenia w pałacu dla zaufanych dworzan, mieszkania dla drużyny rycer­skiej lub liczniejszej załogi (w zależności od rangi, funkcji i wiel­kości zamku), wreszcie różnego rodzaju i przeznaczenia zabudo­wania gospodarcze.

NA WZGÓRZACH, BAGNACH I WYSPACH

  1. Właściwe, rozwinięte średniowiecze zwykło się dzielić w nauce kulturze i sztuce na dwa podstawowe okresy (w sztuce zarazem style): romański (XI—XII/XIII w.) i gotycki (XII/XIII—XV/XVI w.). O ile jednak w malarstwie, rzeźbie, rzemiośle artystycznym architekturze sakralnej z łatwością można rozróżniać style, cha­rakterystyczne cechy dzieł tych dwu okresów, o tyle w architek­turze obronnej poszczególne formy stanowią jednolity ciąg roz­wojowy. Zamki czy miejskie mury obronne w okresie gotyku są po prostu pełniej rozwiniętą, ostatecznie wykształconą formą zamków i murów obronnych romańskich. W bardziej okazałych, zwłaszcza królewskich czy książęcych obiektach, niektóre detale zdobnicze łatwo określić pod względem stylu jako romańskie lub gotyckie. Ale przecież o walorach i znaczeniu budowli obronnej nie decydowały nigdy elementy dekoracyjne, lecz wyłącznie funk­cjonalne. Te zaś — w dobie romańskiej kształtowane — w gotyku otrzymały swą ostateczną formę.

ARCHITEKCI LOMARDZCY

  1. Architekci lombardzcy najchętniej budowali dzwonnice na planie czworoboku, bardzo wysokie (dla przykładu, kampanila przy romańskim już klaszto­rze w Pomposa, z 1063 r., osiągnęła wysokość ok. 50 m), z wąski­mi okienkami-strzelnicami na osi pionowej każdego boku i arka- dkową galerią w najwyższej kondygnacji. Dzwonnice takie, wolno stojące obok świątyń, mogły w razie niebezpieczeństwa stanowić ostatnie schronienie dla obrońców. Z częściowo zachowanych do dziś, najwcześniejsza lombardzka kampanila, przy kościele San Ambrogio w Mediolanie, pochodzi z X w. Podobną dzwonnicę, z X/XI w., miał także mediolański kościół San Satiro oraz, z roku 1008, katedra w Torcello.

BEZPIECZEŃSTWO BUDOWLI SAKRALNYCH

Kościoły i klasztory we wczesnym średniowieczu, w owych czasach krystalizowania się nowego porządku społecznego i nowej mapy Europy, nie były bynajmniej wolne od zagrożenia. Kościół wyrastał przecież w główną, obok możnowładztwa, potęgę feudal­ną, rozporządzał licznymi dobrami z królewskich i książęcych na­dań, w kościołach i klasztorach gromadzono bogactwa, które mo­gły stanowić łakomy kąsek dla najeźdźcy. Kościół odgrywać też zaczął niemałą rolę polityczną, w niektórych rejonach nawet do­minującą. W środkowych Włoszech uformowało się z dóbr bisku­pów rzymskich (papieży) silne Państwo Kościelne. W tej sytuacji budowle sakralne i klasztory musiały również dbać o swe bezpie­czeństwo. Trudno wprawdzie budowle tego rodzaju zaliczyć jed­noznacznie do architektury obronnej.